Menu

Co gryzie Marioosza J ???

Radio Afera, refleksje i przemyślenia, audycje i ich tematy, najciekawsze myśli i wypowiedzi, wpadki antenowe i przejęzyczenia ... moje marzenia i tęsknoty, kawałki mojej duszy, które odsłaniam co wtorek.

Bracia

marioosz1979

Dawno nie było w kinie filmu, który pozostawiłby we mnie tak niezatarte wrażenia. Widziałem film dość dawno. Siłą rzeczy jednak praktycznie kilka razy w ciągu dnia mój telefon komórkowy przypomina mi o nim dźwiękiem dzwonka, zaczerpniętego ze ścieżki dźwiękowej do filmu. "Homecoming" - tak nazywa się motyw przewodni z filmu "Bracia", który polecam jako jeden z tych filmów, które obejrzeć trzeba. Zrealizowany z gwiazdorską obsadą - w rolach głównych Natalie Portman (Grace Cahill), Jake Gyllenhaal (Tommy Cahill) oraz Tobey Maguire (Sam Cahill) - remake duńskiego filmu o tym samym tytule zaskakuje nie-hollywoodzkością. I to jest jego ogromny atut.

Ponieważ zacząłem od muzyki na moment jeszcze przy niej pozostanę. Dźwięk jest w tym filmie wyjątkowy. Tworzy klimat, w którym bohaterowie stają się wiarygodni, a poszczególne sekwencje nabierają tempa, zabarwienia, emocjonalnego ładunku. Tego ostatniego jest w obrazie wyjątkowo dużo, ponieważ film pełen jest psychologicznych akcentów. Zaczynając od samego plakatu możemy to emocjonalne uwikłanie dostrzec gołym okiem. Jego czytelność pojawia się dopiero po obejrzeniu filmu. Natalie Portman na plakacie jest postacią, której ciało - jako jedynej - jest podzielone. Zastanawiające jest to, że to rozdzielenie nie jest chirurgicznym nacięciem, ani montażowym przesunięciem. Wygląda tak, jakby grafik celowo usunął fragment jej ciała i zastąpił je paskiem białego tła, obszarem, które w którym rozdarcia jej duszy nie jest w stanie wypełnić żaden kolor. W rezultacie nie jest "całością" sama w sobie, ani też nie stanowi dopełnienia żadnego z dówch tytułowych braci. Jej usta spoczywają na plecach męża. Jest za nim - wspiera go obecnością, ale ich wzrok podąża w zupełnie innych kierunkach. Drugi z braci usytuowany jest za bohaterką Portman. To on ją wspiera i chroni, ale jej umysł i serce nie są razem z nim. Jest między nimi bliskość ale też i dystans, do końca nie zdefiniowany.

Tyle rozwodzenia i interpretacji nad jednym zdjęciem. W zasadzie sam zastanawiam się dlaczego. Może dlatego, że nie chcę zdradzać fabuły. Może dlatego, że film jest ciężki i nie jest jedną z tych bzdurnych komedyjek serwowanych razem z Pepsi i Popcornem. Powiem tylko, że tytułowi bracia będą musieli zmierzyć się z lojalnością wobec siebie. Kiedy w grę wchodzi kobieta braterskie uczucia muszą zostać odstawione na boczny tor. Chociaż nie o tym jest film, mimo, że na jakiś "trójkątny" romans kreują go liczne internetowe streszczenia. Jest o czymś znacznie poważniejszym i głębszym. Porusza problem naszych granic i motywacji, uświadamiając, że nawet najbardziej twardy amerykański komandos jest w stanie zrobić coś, co będzie odbijać się ciężarem na całym jego dalszym życiu. Ocalenie z niewoli wroga nie przynosi mu ulgi, a koszmary i wyrzuty sumienia uczynią z niego żywego trupa. Współcześni Kain i Abel ... Ale nie do końca tak jednoznaczni, jak bracia z biblijnych kart.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • lottepes3

    Kiedy dyplomata mówi "tak", oznacza to "może"; kiedy mówi "może", ma na myśli "nie"; kiedy mówi "nie", nie jest dyplomatą.

    --
    Moja strona, otolizbona.pl/zabytki/kosciol-sw-engracii-w-lizbonie

© Co gryzie Marioosza J ???
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci